Biura coworkingowe – początki

Własna, jednoosobowa działalność lub elastyczne, zdalne formy zatrudnienia – to rozwiązania coraz popularniejsze we współczesnym świecie. Wydawać by się mogło, że w dobie internetu miejsce pracy nie ma wielkiego znaczenia. Jeśli zaś jest istotne, to własna kanapa i kapcie stanowią najlepszy wybór. Czy rzeczywiście? Niekoniecznie.

Michał od poniedziałku do piątku pracuje na etacie w siedzibie firmy, piastując stanowisko szefa działu e-commerce. To jego główne zajęcie. Po godzinach i w weekendy opracowuje projekty dla klientów prywatnych i realizuje własną pasję, jaką jest prowadzenie bloga. „Uratował mnie coworking – mówi. – Ustaliłem stałe godziny, w których zasiadam w tej przestrzeni, i działam na maksymalnych obrotach. Mam troje dzieci i w domu, przy moich szalonych dziewczynach, taka sytuacja nie byłaby możliwa”.

Anna rok temu rozpoczęła działalność na własny rachunek w branży PR. Największym jej problemem na starcie były narastające koszty. „Większą część moich funduszy pochłaniał wynajem biura – wcale nie szczególnie komfortowego. Zamiast skupiać się na pozyskiwaniu klientów i realizacji projektów, próbowałam zminimalizować wydatki – wspomina. – Tak było do momentu, gdy uprzytomniłam sobie, że moim narzędziem pracy jest właściwie laptop i telefon. Coworking okazał się strzałem w dziesiątkę. Pracuję zadaniowo: czasem chodzę tam na godzinę, a czasem na cały dzień. Przestrzeń jest nowoczesna. To bardzo duży plus”.

Krzysztof z kolei biura nie potrzebował w ogóle. „Zajmuję się fotografią artystyczną i pracuję przeważnie u klienta. Nie potrzebuję studia na stałe. Miałem jednak problem natury towarzyskiej. Dla moich bliskich i znajomych czas spędzony na przykład nad obróbką zdjęć w domu nie był pracą. Prośby o to, żeby gdzieś jechać, wyskoczyć, zaopiekować się dzieckiem były na porządku dziennym. Stąd właśnie pomysł coworkingu. Bywam często lub nie ma mnie tam całe tygodnie – to zależy od zleceń. Przy okazji jednak nawiązałem kontakt z dziewczyną, która rozkręca moje social media, i grafikiem, dzięki któremu mam dodatkowe zlecenia – wyjaśnia Krzysztof.

Coworking to coś więcej niż biuro do wynajęcia. Jego dużą zaletą jest różnorodność i potencjał skupienia w jednym miejscu specjalistów z różnych branż. Warto skorzystać z możliwości przestrzeni współdzielonej także wtedy, gdy domowe biuro czy kawiarnia nie zapewniają nam optymalnych warunków.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *